ŻYCIE JEST …

ŻYCIE JEST …

Przypominam sobie spotkanie z przed wielu lat z pewna mądrą dojrzałą kobietą. Podczas warsztatu, który miał na celu nasz rozwój osobisty. Kilku dość młodych i zagubionych w meandrach rzeczywistości kobiet,

Mądra Kobieta podzieliła kartkę na pół po jednej , lewej stronie zapisała z wielokropkiem zdanie ŻYCIE JEST….      Po prawej stronie zostało puste miejsce tak abyśmy mogły dokończyć zdanie. Zaczęłyśmy nieśmiało, powoli, po kolei. ŻYCIE JEST …  krótkie, trudne, jedno, wspaniałe, inspirujące, niebezpieczne , bezpieczne … z upływem czasu rozkręcałyśmy się i nie pilnując już kolejności , przekazując sobie pospiesznie flamaster pisałyśmy nasze kolejne przekonania o życiu : dobre , niedobre, smutne, wesołe , nie przewidywalne, nudne, ciekawe, monotonne itd. Nasza lista była pełna sprzeczności. Każda z nas miała inne przekonanie na temat życia a nawet każda z nas miała w sobie jednocześnie sprzeczne przekonania. Spotkanie, które miało nas zbliżyć do rozwikłania odwiecznej tajemnicy jakie jest życie zdawało się lec w gruzach a my miałyśmy jeszcze większy mętlik w głowie niż wcześniej. Wtedy Mądra Kobieta wzięła kartkę do ręki i oderwała jej prawą stronę. Tę na, której zapisałyśmy nasze wszystkie wyobrażenia o życiu. Wzięłyśmy głęboki oddech, na twarzach pojawiło się niezadowolenie. Zniweczyła naszą pracę. Tyle się napisałyśmy. Kobieta wyciągnęła w naszą stronę pozostała lewą stronę kartki i to co na początku zostało na niej zapisane. ŻYCIE JEST .

I  TO JEDYNA PRAWDA O ŻYCIU dodała pełnym spokoju i pewności głosem.

WOW ! Zdenerwowanie zmieniło się na naszych twarzach w zdumienie a po kolejnych kilku minutach zarysowała się na nich wyraźna ulga. Życie po prostu jest. Nie jest ani dobre ani złe. Jest jakie jest. Ta informacja rzuciła się cieniem a raczej światłem na resztę mojego życia. Nie muszę życia definiować, nazywać. Nie mogę też go raczej pojąć  … ale muszę je przeżyć JAK NAJLEPIEJ POTRAFIĘ. Z tym ciałem jakie mam. Zdrowym lub chorym . Z takimi możliwościami jakie mam ale mam. Z ludźmi którzy mnie otaczają lub z ich brakiem. W zdrowiu, chorobie,  samotności, radości, depresji …

 Mogę być bardzo wściekły na to czego nie mam, albo bardzo wdzięczny za to, co mam”  Nick Vujicic  

 

 

2 thoughts on “ŻYCIE JEST …

  1. Tak życie po prostu jest i całe szczęście że nas uwzględniło w swoich planach.
    Za to właśnie powinniśmy być “KOMUŚ” wdzięczni/nie narzucam kto to ma być.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top